fbpx

Czy palenie marihuany przed lub po zabiegu operacyjnym jest bezpieczne?

Czy palenie marihuany przed lub po zabiegu operacyjnym jest bezpieczne?

Bez względu na to, jak niepozorna wydaje się procedura medyczna, której poddaje się pacjent, u wielu ludzi przejście przez nią wiąże się z dużym stresem. Dodatkowo, w zależności od procedury, najczęściej dostaje się instrukcję z zasadami  – co wolno a czego nie wolno przed i po zabiegu – która może kolidować z nawykami związanymi z regularnym stosowaniem konopi.

Konopie od wieków pozostają częścią dostępnego w medycynie repertuaru, ponieważ po prostu działają! W starożytnych Chinach, Egipcie, obu Amerykach i nie tylko, ludzie udokumentowali stosowanie konopi w leczeniu różnego rodzaju chorób i dolegliwości. Jedyne o czym należy pamiętać to, aby stosować wyłącznie produkty z bezpiecznego, przetestowanego laboratoryjnie źródła i nie ukrywać, że się z nich korzysta, szczególnie w rozmowie z anestezjologiem, ale również innymi lekarzami i generalnie w kontaktach ze służbą zdrowia.

Poniżej, zastanowimy się, czy należy tymczasowo powstrzymać się od stosowania marihuany (i  konopi w ogóle), czy wręcz przeciwnie, a konopie mogą pomóc w procesie pełnego powrotu do zdrowia.

Czym jest znieczulenie i jak działa?

Najprościej rzecz ujmując, znieczulenie to szereg działań medycznych, w tym często zastosowanie więcej niż jednego leku, mające na celu uspokojenie pacjenta, rozluźnienie jego ciała i wprowadzenie pacjenta, podczas operacji, zabiegu chirurgicznego lub inwazyjnego badania (takiego jak np. biopsja), w stan bezbolesności.

Istnieją trzy główne formy znieczulenia podawanego pacjentom przed operacją:

– Miejscowe, w którym znieczulony jest tylko najbliższy obszar w miejscu działania, a pacjent pozostaje przytomny,

– Regionalne, gdzie znieczulony jest szerszy obszar, ale pacjent może nadal pozostać przytomny (np. podczas cięcia cesarskiego),

– Ogólne, które polega na czasowym wyłączeniu świadomości, gdzie pacjent jest całkowicie uśpiony (nieprzytomny).

Znieczulenie podawane jest pacjentom, jak już pewnie widzieliście w filmach i serialach (np. Grey’s Anatomy), poprzez wstrzyknięcie dożylne, wziewnie przez maskę tlenową, ale istnieją również opcje miejscowe i przezskórne.

Pomimo rozpowszechnienia i obecności w świecie medycznym od ponad 150 lat, wciąż brakuje nam pełnego zrozumienia niuansów dotyczących wpływu podania znieczulenia na funkcjonowanie naszego organizmu i jego układy. Niektóre badania wskazują, że środki znieczulające zapobiegają interakcjom pomiędzy neuronami.

Znieczulenie miejscowe i regionalne stosuje się częściej w przypadku zabiegów w obrębie jamy ustnej, wypełnianiu ubytków, zakładaniu szwów na ranę; przykładem jest również znieczulenie zewnątrzoponowe podczas porodu. Bardziej wymagające i dłuższe operacje, takie jak przeszczepy narządów, rekonstrukcje etc., wymagają znieczulenia ogólnego, pod którym pacjent pozostaje nieprzytomny przez kilka godzin. Różnice będą miały wpływ na to, czy stosowania konopi będzie się wiązało z jakimiś interakcjami i jak wpłynie na skuteczność znieczulenia.

Jak używanie konopi wpływa na znieczulenie?

Dowody naukowe wciąż pozostają skąpe, chociaż badania wykazały już, że znieczulenie ogólne – np. propofol, oddziałuje z naszym układem endokannabinoidowym. Niektórzy badacze uważają, że może być to podstawa do znieczulenia na bazie kannabinoidów bez ryzyka związanego z substancjami takimi jak fentanyl. W artykule w British Journal of Pharmacology wskazuje się, że propofol może pobudzać układ endokannabinoidowy w mózgu, wzmacniając właściwości usypiające, ale nie można jednoznacznie stwierdzić, jak pacjenci będą reagować w określonych warunkach czy w dłuższym przedziale czasu.

Analiza opublikowana w Journal of Osteopathic Medicine wskazywała na silną korelację pokazującą, że użytkownicy konopi wykazują wyższą tolerancję na propofol i inne formy znieczulenia w porównaniu z ludźmi rzadko lub w ogóle nie stosującymi konopi, co może mieć wpływ na przebieg zabiegu oraz na dawkę leku potrzebną do jego udanego przeprowadzenia. Jednak ze względu na brak badań naukowych i testów na ludziach nie jest jasne, w jaki sposób stosowanie konopi tego samego dnia co operacja (jeśli w ogóle) wpływa na znieczulenie.

Czy przed operacją muszę rzucić palenie?

Chociaż obecnie nie dysponujemy tak szerokim zakresem badań, aby zdecydowanie stwierdzić, czy stosowanie konopi przed operacją jest bezpieczne, czy nie, aktualnie wskazuje się na pewne potencjalne zagrożenia, które niekoniecznie są związane z konopiami, ale ogólnie odnoszą się do częstego sposobu ich stosowania – palenia. Dlatego przed operacją radzimy porozmawiać ze swoim lekarzem, który powinien móc stwierdzić czy planowane znieczulenie może wejść w interakcje ze stosowaniem konopi.

I chociaż stosowanie konopi w tym marihuany ma wiele potencjalnych korzyści, samo palenie nadal wiąże się ze „spaleniem” czegoś i narażeniem płuc na działanie substancji rakotwórczych. Znieczulenie może potencjalnie utrudniać działanie dróg oddechowych i wpływać na ciśnienie krwi, a długotrwałe uszkodzenia i podrażnienia spowodowane paleniem mogą prowadzić do komplikacji.

Obecnie brak jest udokumentowanych przypadków śmierci w trakcie operacji spowodowanych wcześniejszym korzystaniem z konopi.

Na jak długo przed operacją (jeśli to konieczne) należy przestać stosować marihuanę i konopie?

To decyzja, którą należy dopasować do konkretnego pacjenta i planowanej procedury medycznej. W przypadku operacji, w których stosuje się tylko znieczulenie miejscowe, a serce i drogi oddechowe są obciążone w niewielkim stopniu, ryzyko jest mniejsze. W przypadku miłośników konopnych produktów spożywczych, powinni oni zaprzestać spożywania swoich przysmaków w tym samym momencie, w którym lekarz zaleca, aby powstrzymali się od jedzenia i picia.

Niektórzy eksperci, z powodu dużej ostrożności, zalecają powstrzymanie się od wszelkich form konsumpcji na kilka tygodni wcześniej, podczas gdy inni, jak na przykład w artykule w czasopiśmie naukowym Heliyon z 2018 roku, zalecają rozpocząć przerwę w paleniu na co najmniej 72 godziny przed.

Jak rozmawiać z pracownikami służby zdrowia o stosowaniu marihuany?

Wielu pacjentów stosujących medyczną marihuanę oraz konsumentów stosujących ją w celach rekreacyjnych uważa stosowanie konopi za sprawę prywatną. Ostatnie stulecie to czas prohibicji konopnej i dziesięciolecia wojny z narkotykami. Podkopało to niestety zaufanie ludzi do pracowników służby zdrowia, którzy mogliby dostarczać pacjentom sprawdzonych informacji na temat marihuany i jej potencjalnych skutków ubocznych.

Biorąc pod uwagę, w jaki sposób konopie i jej związki mogą wchodzić w interakcje ze środkami znieczulającymi, kluczowe znaczenie dla zdrowia ma ujawnienie stosowania konopi zespołowi lekarskiemu przed zabiegiem. W USA, ujawnienie lekarzowi konsumpcji marihuany podlega ochronie na podstawie ustawy HIPAA z 1996 roku (Health Insurance Portability and Accountability Act). Zgodnie z obowiązującym w Stanach ale także Polsce prawem, fakt wyjawienia lekarzowi stosowania konopi nie może być użyty przeciwko danej osobie ani zgłoszony organom ścigania, chyba że istnieje bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego lub zdrowia. Należy pamiętać, że regulacje te nie obejmują osób małoletnich.

Czy marihuana ma wpływ na znieczulanie pacjentów z problemami z sercem?

Wiele znanych organizacji zdrowotnych, takich jak American Heart Association i CDC, odradza używanie konopi w celu leczenia chorób bezpośrednio związanych z sercem i sugeruje, że ich stosowanie może w rzeczywistości pogorszyć objawy i podatność na inne choroby serca. Stwierdzają jednak, że przekonanie to opiera się na niedużej liczbie badań. Status prawny konopi sprawia, że niezwykle trudno jest finansować badania tego zagadnienia.

W dużej mierze w/w dane odnoszą się również do palenia marihuany, a nie innych metod, takich jak konsumpcja jadalnych produktów na bazie konopi. Istotnie, palenie marihuany może prowadzić do zwiększenia tętna i nieznacznego spadku ciśnienia krwi –  ale odnosi się to głównie do działania THC. Badania na zwierzętach pokazują, że kannabinoidy mają zarówno działanie rozszerzające, jak i zwężające naczynia krwionośne. Niedawne badanie przeprowadzone przez naukowców ze Stanford Medicine wykazało, że istnieje związek pomiędzy paleniem marihuany a chorobami serca, ale nie ma wystarczających dowodów, by kategorycznie stwierdzić, że choroby serca są na pewno wynikiem stosowania konopi. Na wszelki wypadek odradzamy jednak stosowanie konopi z dużą zawartością THC u pacjentów z problemami kardiologicznymi, szczególnie w okresie okołooperacyjnym. 

Jaka metoda „spożycia” jest najlepsza przed zabiegiem?

Jeśli powstrzymanie się od konsumpcji konopi po prostu nie wchodzi w grę, istnieją różne metody, inne niż palenie i jedzenie. Większość procedur wymaga od pacjenta powstrzymania się od jedzenia przez określoną liczbę godzin przed operacją, aby zapobiec komplikacjom związanym ze znieczuleniem i trawieniem. Spożywanie produktów konopnych i palenie marihuany na pusty żołądek zwiększa intensywność działania konopi. Nie pozostawia to zbyt wielu opcji, dlatego najlepiej powstrzymać się od jakiejkolwiek formy ich spożywania na 24h przed zabiegiem. 

Czy konopie są dobre jako lek do stosowania pooperacyjnego?

Pomimo ryzyka związanego ze stosowaniem konopi czy marihuany przed operacją, mają one wiele potencjalnych korzyści w procesie powrotu do zdrowia. Operacja jest zabiegiem inwazyjnym i prawie zawsze powoduje stan zapalny w miejscu ingerencji chirurgicznej. Kannabinoidy, takie jak CBD i CBG, zyskały popularność ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne, i mogą jednocześnie przyspieszać regenerację fizyczną i poprawiać samopoczucie redukując stan zapalny i ból. Z kolei THC pozostaje uznaną alternatywą dla opioidów w leczeniu czy też łagodzeniu bólu, a także pobudza apetyt i zapobiega nudnościom. Ponieważ palenie może powodować kaszel, i podrażnienie płuc i gardła, po zabiegu zalecamy spożywanie konopi doustnie. Produkt o pełnym spektrum działania, zawierający zarówno CBD, jak i THC, pomoże w pełni zaangażować system endokannabinoidowy organizmu i przynieść największe korzyści.