fbpx

Wywiad studenta kryminologii z dr Jackiem Orłowskim

Wywiad studenta kryminologii z dr Jackiem Orłowskim

Rozmawia Bartosz Bielecki, student kryminologii

Dziś mam okazję porozmawiać z Panem Jackiem Orłowskim, lekarzem, który jest jednym z założycieli przychodni zajmującej się leczeniem swoich pacjentów poprzez zastosowanie medycznej marihuany. Specjalizacją naszego rozmówcy jest położnictwo oraz ginekologia. Cannabis Clinic, bo taką nazwę nosi klinika założona przez Pana Jacka, zaczęła przyjmować swoich pacjentów od 2 grudnia 2019 roku w Łodzi przy ulicy Kilińskiego 114. Pacjenci, którzy korzystają z usług Cannabis Clinic mają szansę otrzymać receptę na medyczną marihuanę, która jak sam lekarz twierdzi, jest bardzo skutecznym lekarstwem na ich przeróżne dolegliwości. 

Osobiście uważam, że jest to wielki krok do przodu dla polskiej medycyny i pozbycia się złudzeń dotyczących zastosowania konopi, bo jest ona postrzegana w oczach znacznej części polskiego środowiska jako groźny narkotyk. W rozmowie z Panem Jackiem Orłowskim chciałbym przedstawić marihuanę jako jeden ze świetnie działających lekarstw na organizm człowieka.

BB: Dzień Dobry, Panie doktorze, na samym początku chciałbym bardzo podziękować za możliwość wywiadu z takim specjalistą w dziedzinie leczenia medyczną marihuaną jak Pan. 

Zacznijmy od początku, proszę w kliku zdaniach wyjaśnić, czym są konopie i co tak naprawdę sprawia, że marihuana wykorzystywana jest do celów medycznych?

JO: Konopie to gatunek rośliny o szerokich właściwościach leczniczych, który to gatunek posiada długą tradycję stosowania w lecznictwie. Przez prawie 100 lat miała łatkę narkotyku ale powoli dochodzi do jej renesansu w aspekcie zastosowań medycznych. Działanie konopi jest bardzo szerokie: od przeciwwymiotnego, przez przeciwbólowe, przeciwpadaczkowe i wiele innych. To sprawia, że konopie powinny znaleźć swoje miejsce we współczesnej medycynie jako lek przynajmniej w leczeniu objawowym. 

BB: Kiedy dowiedział się Pan o metodzie leczenia medyczną marihuaną i co sprawiło, że zdecydował się Pan stworzyć klinikę, która takim leczeniem będzie się właśnie zajmować? 

JO: W mojej praktyce ginekologicznej zdarzały się pacjentki, którym konwencjonalne metody leczenia nie wystarczały. Kilka lat temu zacząłem szukać innych metod; konopie okazały się zaskakująco skuteczne, dlatego zgłębiłem temat. Wyniki dostępnych badań były bardzo obiecujące, właśnie w leczeniu objawowym. Po wielu tygodniach analiz zrodził się w mojej głowie luźny pomysł rozpoczęcia pracy kliniki leczenia konopiami.  W Łodzi dotychczas nie było tego typu miejsca. Pomyślałem, że to dobry moment, a moja żona tylko mnie w tym utwierdzała. Wspólnie z parą znajomych postanowiliśmy wzbogacić Łódź i okolice właśnie o taką klinikę.

BB: Prowadzi Pan klinikę zajmującą się leczeniem ludzi poprzez medyczną marihuanę. Jestem bardzo ciekawy, jacy pacjenci przychodzą do Pańskiej kliniki i z jakimi chorobami się zmagają? 

JO: Główna grupa pacjentów, to pacjenci zmagający się z różnymi typami schorzeń na tle neurologicznym, np. choroba Parkinsona, padaczka czy SM. Pacjenci onkologiczni to kolejna znacząca grupa. Bardzo duża liczba osób ma przewlekłe problemy z migrenami, a obecny czas pandemii ukazuje również znaczący problem, jakim jest depresja bądź zaburzenia lękowe. Na stałe wpisały nam się również choroby jelit bądź przewlekłe bóle powypadkowe. W ostatnim czasie coraz więcej rodziców prosi nas o pomoc dla swoich dzieci chorujących na padaczkę lekooporną. 

BB: Czy zna Pan jakieś przypadki ludzi, którym marihuana uratowała życie lub ulżyła w cierpieniu?

JO:  Bezpośrednio nie znam przypadku, gdzie medyczna marihuana uratowała życie, natomiast ewidentnie przynosi ulgę w  przewlekłych dolegliwościach towarzyszących we wcześniej wspomnianych przeze mnie chorobach. Przekłada się to na pewno na podniesienie komfortu życia. Można śmiało stwierdzić, że pośrednio przyczynia się do ratowania życia dając dodatkową siłę do walki na przykład  z nowotworem.  

BB: Jak zażywanie marihuany wpływa na aspekty życia codziennego, takie jak seks, apetyt, sen oraz interakcję z innymi ludźmi

JO:Przy dawkach medycznych stwierdza się same pozytywne skutki: zwiększa apetyt, poprawia jakość snu oraz ogólną kondycję psychiczną, satysfakcja z seksu również jest znacząco większa. Przy dawkach wysokich – rzadko koniecznych, może dojść do uzależnienia, syndromu amotywacyjnego – brak chęci do jakiejkolwiek aktywności; anhedonii – gdzie kompletnie nic nie cieszy, rzadko zdarzają się psychozy. Na szczęście to skutki mijają po odstawieniu. 

BB: W jakiej formie Pańscy pacjenci mogą przyjmować medyczną marihuanę? 

JO: Obecnie w Polsce medyczna marihuana jest dostępna w aptekach jedynie w formie suszu. Zaleca się , aby taki susz był waporyzowany ( nie palony), co pozwala przyswoić parę pozbawioną szkodliwych substancji smolistych.

BB: Co jest potrzebne i jakie warunki trzeba spełniać, aby otrzymać receptę na medyczną marihuanę?

JO: W naszym przypadku na wizytę można zarejestrować się jedynie drogą telefoniczną bądź mailową. Uznaliśmy, że w ten sposób będzie nam znacznie łatwiej już na starcie zweryfikować ewentualne przeciwskazania. Pierwszym etapem jest odpowiedź na kilka podstawowych pytań o stan zdrowia. Dzięki temu lekarz już przed wizytą może się wstępnie zapoznać z historią pacjenta.  Podstawowe wykluczenia, to : ciąża, laktacja, niektóre choroby psychiczne, ciężka niewydolność serca , silne uzależnienie np. od alkoholu bądź substancji psychoaktywnych przy jednoczesnym braku prowadzenia terapii. Najlepiej, gdyby pacjent posiadał dokumentację historii choroby. Nie jest ona wymagana, natomiast  znaczna większość pacjentów zazwyczaj przychodzi do nas z całą teczką dokumentów. Ostateczna decyzja i tak należy do lekarza prowadzącego wizytę, która trwa pół godziny i w dużej mierze opiera się na bardzo dokładnym i wnikliwym wywiadzie. Od samego początku postanowiliśmy skupić się na prawdziwej medycynie, nie chcemy być posądzani o legalne wypisywanie recept za pieniądze. Naprawdę nie o to chodzi w prowadzeniu tego typu terapii. Lekarz w pełni odpowiada za swojego pacjenta i czasami musi odmówić recepty, proszę uwierzyć – dla dobra pacjenta.

BB: Czym jest układ endokannabinoidowy i jak wpływa na jego działanie stosowanie medycznej marihuany?

JO: Układ endokannabinoidowy jest układem w takim sensie w jakim jest nim np. układ nerwowy lub hormonalny, i podobnie jak one odpowiada za regulację funkcjonowania organizmu. Działa za pomocą cząsteczek sygnałowych, którymi są kannabinoidy – CBD, THC zawarte w konopiach, a także nasze własne kannabinoidy, wytwarzane w ciele człowieka np. anandamid. Wpływają one na pracę układu nerwowego, gospodarkę hormonalną, emocje i wiele innych aspektów funkcjonowania organizmu.  Można więc powiedzieć, że układ endokannabinoidowy odpowiada na równi z pozostałymi układami regulującymi funkcjonowanie ludzkiego organizmu za utrzymanie stanu homeostazy czyli po prostu zdrowia. Umiejętne podawanie konopnych kannabinoidów, pozwala poprzez regulację i wpływ na pracę ECS na poprawę stanu chorego. 

BB: Czym różni się marihuana medyczna od marihuany rekreacyjnej?

JO: Podstawowa różnica w Polsce, to jej legalność. Medyczna jest dostępna w aptece na receptę i posiada status leku. Rekreacyjna na ten moment jest nielegalna. Ponadto, marihuana medyczna charakteryzuje się farmakologiczną czystością i bezpieczeństwem stosowania, czego jednak nie można powiedzieć o marihuanie rekreacyjnej.

BB: Czy jest Pan za legalizacją rekreacyjnej marihuany w Polsce czy powinniśmy skupić się tylko na jej medycznej odmianie? 

JO: Absolutnie jestem za legalizacją również tej rekreacyjnej. Uważam, że jej demonizacja jest kompletnie niepotrzebna i bezzasadna. Czy aby na pewno alkohol, który możemy kupować i pić bez ograniczeń jest dla nas bezpieczny, nie uzależnia i nie zabija? Moim zdaniem to znacznie bardziej niebezpieczna używka. Nie jestem pewien kiedy i czy w ogóle dojdzie do legalizacji rekreacyjnej marihuany w Polsce. Chciałbym jednak, żeby do tego czasu pojawiła się w Polsce możliwość hodowli marihuany medycznej, co powinno się znacząco przełożyć na spadek ceny. Dodatkowo byłby to zastrzyk dla gospodarki.  

BB: Niewielu ludzi jest tego świadomych, ale czy zażywanie marihuany może prowadzić do uzależnienia fizycznego lub śmierci?

JO: żadne oficjalne badania tego nie potwierdzają.

BB: W Polsce aktualnie istnieje takie zjawisko jak marihuanofobia, czy jest to zbiorowe urojenie? Dlaczego Pana zdaniem w Polsce nie nastąpiła jeszcze legalizacja marihuany?

JO: Szczerze? Nie wiem ale patrząc dziś okiem medyka na jej możliwości lecznicze jestem bardzo zawiedziony tym zjawiskiem. Od wielu lat w Polsce ale i na całym świecie wrzucano marihuanę do jednego worka z twardymi narkotykami, a to nieprawda. Nie do końca jestem w stanie zrozumieć naszej mentalności i uporu w tej materii, podczas gdy Kanada, USA, Izrael czy nawet nasi zachodni sąsiedzi od lat stosują marihuanę jako leczenie wspomagające. Dziś głównym zadaniem jest stawianie na edukację i szerzenie wiedzy, szkolenia lekarzy w oparciu o dowody medyczne. Z drugiej strony nie można też mówić, że marihuana np. leczy raka – dziś jeszcze tego nie wiemy. Środowisko medyczne słysząc takie rzeczy patrzy sceptycznie na wykorzystanie konopi u swoich pacjentów. 

BB: Dlaczego terapeutyczne stosowanie konopi strąca się na margines rozważań naukowców?

JO: Częściowo odpowiedziałem na to pytanie powyżej. Konopie maja ciągle łatkę narkotyku bądź kojarzą się z typową używką dającą jedynie przysłowiowy „haj” na imprezie. Prawda jest taka, że od 2-3 lat prowadzone są badania z dużą intensywnością, w Polsce nadal jest na marginesie ale na świecie już nie.

BB: Dziękuję Panu bardzo za poświęcony czas i udzielenie wywiadu. Jest to dla mnie równie ważne jak temat przez nas omawiany. Życzę Panu powodzenia oraz ciągłego rozwoju w dalszych przygodach z prowadzenia przychodni Cannabis Clinic, która leczy swoich pacjentów medyczną marihuaną. Mam nadzieję, że przez nasz wywiad wiele ludzi spojrzy inaczej na marihuanę i przy okazji zapozna się z Pańską kliniką. 

JO: Ja również bardzo dziękuję, że zgłosił się Pan właśnie do nas. Stawiajmy wspólnie na szerzenie wiedzy i edukację, a w końcu dojdziemy na akceptacji marihuany przez społeczeństwo. Taką mam nadzieję – miło się patrzy na pacjentów, u których obserwujemy dużą poprawę stanu zdrowia. 

(Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta) Centrum Medycyny Konopnej w Łodzi